Dyrektorzy ds. utrzymania ruchu wiedzą, że wyniki ich działu przekładają się bezpośrednio na OEE — każda nieplanowana awaria to strata w kategorii dostępności, a każda maszyna pracująca poniżej nominalnej prędkości z powodu zużycia lub niewyosiowania to strata w kategorii wydajności. Jednak w większości zakładów dane dotyczące utrzymania ruchu i dane OEE znajdują się w oddzielnych systemach, bez zautomatyzowanego połączenia między nimi. Dział utrzymania rejestruje zlecenia pracy, części i roboczogodziny. OEE rejestruje stan maszyn, przestoje i produkcję. Integracja tych zestawów danych — która pozwoliłaby dyrektorowi utrzymania powiedzieć „to zadanie prewencyjne zmniejszyło nieplanowane przestoje o 30% na linii 4” — po prostu nie istnieje w większości zakładów.
Oprogramowanie OEE z integracją z CMMS zmienia tę sytuację. Gdy zdarzenie przestoju w OEE automatycznie generuje zlecenie pracy w CMMS, a czas usunięcia tego zlecenia jest zwrotnie uwzględniany w obliczeniach dostępności OEE, dyrektorzy ds. utrzymania ruchu otrzymują pełny, zamknięty obraz tego, jak praca ich zespołu przekłada się na wydajność produkcji. To są dane, które pozwalają działowi utrzymania ruchu funkcjonować jako funkcja strategiczna, a nie jako centrum kosztów.
Rozmowy o budżecie na utrzymanie często przegrywają, ponieważ dyrektorzy utrzymania argumentują w kategoriach utrzymania — godziny, części, zlecenia robocze — podczas gdy dyrektor finansowy (CFO) i dyrektor operacyjny (COO) myślą w kategoriach produkcji — przepustowość, koszt jednostkowy, EBITDA. Oprogramowanie OEE daje dyrektorom utrzymania warstwę tłumaczenia, której potrzebują. Gdy możesz wykazać, że nieplanowane przestoje kosztowały w zeszłym roku 2,3 mln € utraconej przepustowości, a proponowany program utrzymania predykcyjnego o koszcie 180 000 € mógł zapobiec 60% tych zdarzeń, obliczenie zwrotu z inwestycji (ROI) sprawia, że decyzja jest prosta.
Dane OEE przekształcają rozmowy budżetowe z opartych na opiniach w oparte na dowodach: nie „potrzebujemy więcej techników, bo wydaje się, że jest dużo pracy”, lecz „mamy 23 godziny nieplanowanych przestojów tygodniowo wynikające z niedostatecznej obsady — oto wpływ na produkcję w postaci utraconej przepustowości”.