Każde przedsiębiorstwo produkcyjne ma swoje „czarne owce” — 20% maszyn odpowiada za 80% nieplanowanych przestojów. Bez danych OEE ich identyfikacja jest trudniejsza, niż się wydaje. Historia prac utrzymania ruchu pokazuje, które maszyny generują najwięcej zleceń serwisowych, ale nie które naprawdę wpływają na wynik produkcji. Maszyna z dziesięcioma drobnymi zleceniami serwisowymi może być znacznie mniej szkodliwa niż ta, która powoduje dwie katastrofalne awarie w najgorszym możliwym momencie.
Oprogramowanie OEE łączy zdarzenia awarii maszyn bezpośrednio z ich wpływem na produkcję — utracone jednostki, spadek przepustowości, utracone punkty OEE. Inżynier ds. niezawodności dysponujący danymi OEE może uszeregować najbardziej problematyczne maszyny nie tylko według częstotliwości awarii, lecz według kosztu produkcyjnego przypadającego na jedną awarię, co sprawia, że decyzje priorytetyzacyjne są znacznie bardziej uzasadnione. Obliczenia MTBF i MTTR nabierają sensu, gdy są oparte na rzeczywistych danych produkcyjnych, a nie tylko na zapisach utrzymania ruchu.
Nie wszystkie platformy OEE są tworzone z myślą o zastosowaniach inżynierii niezawodności. Przy ocenie opcji inżynierowie niezawodności powinni priorytetowo traktować: szczegółowe rejestrowanie zdarzeń na poziomie poniżej minuty, aby wychwycić mikroprzestoje poprzedzające awarie; konfigurowalne kody usterek zgodne z taksonomiami trybów awarii RCM; dostęp przez API umożliwiający pobieranie danych OEE i zdarzeń do narzędzi analizy niezawodności; oraz integrację z istniejącymi platformami CMMS, aby zamknąć pętlę między zdarzeniem OEE a zleceniem konserwacyjnym.
Inżynierowie niezawodności, którzy czerpią najwięcej korzyści z oprogramowania OEE, to ci, którzy traktują je jako źródło danych, a nie tylko jako pulpit informacyjny. Pulpit pokazuje wynik OEE. Dane leżące u podstaw mówią, dlaczego, kiedy i jak często ujawnia się każdy tryb awarii — i to właśnie napędza trwałą poprawę niezawodności.