Najważniejsze wnioski
Krótka odpowiedź: First pass yield analizuje jedną operację: spośród jednostek, które weszły, ile wyszło bez poprawek lub odpadów? Rolled throughput yield patrzy na cały łańcuch: pomnóż FPY każdego etapu i otrzymasz prawdopodobieństwo, że jednostka przejdzie przez cały proces bez wad.
Oba wskaźniki szybko się rozchodzą, pięć etapów po 95% każdy to nie 95% ogółem, lecz około 77%, i ta różnica to poprawki, których większość wskaźników nigdy nie pokazuje. O tym, jak to wpływa na produkcję, przeczytasz w OEE dla produkcji .
First pass yield to jednoetapowy wskaźnik jakości: spośród jednostek, które weszły do operacji, jaka część wyszła jako dobra za pierwszym razem, bez poprawek, bez dopracowywania, bez drugiej próby? Fraza „pierwsze przejście” jest tu kluczowa.
Etap może przekazywać 100% dobrych jednostek do następnej operacji, a mimo to mieć słabe FPY, jeśli połowa z nich była poprawiana, żeby do tego doprowadzić. FPY liczy tylko te jednostki, które przeszły czysto za pierwszym podejściem, dlatego ujawnia wysiłek, który końcowy wskaźnik ukrywa. To szczery miernik rzeczywistej zdolności pojedynczej operacji.
Rolled throughput yield zadaje trudniejsze pytanie: jakie jest prawdopodobieństwo, że pojedyncza jednostka przejdzie przez każdy etap procesu bez wystąpienia wady na którymkolwiek z nich? Oblicza się je, mnożąc FPY każdego etapu. Ponieważ mnożysz ułamki, RTY jest zawsze niższe niż najgorszy pojedynczy etap i szybko spada w miarę narastania liczby etapów.
RTY odzwierciedla to, czego doświadcza klient: nie to, czy któraś stacja jest dobra, lecz czy cały proces potrafi dostarczyć bezwadliwą jednostkę od początku do końca.
Różnica między wysokimi wskaźnikami pojedynczych etapów a niższym RTY ma swoją nazwę: ukryta fabryka. To wszystkie poprawki, ponowne testy i dopracowywania, które utrzymują końcowy wskaźnik na akceptowalnym poziomie, jednocześnie potajemnie pochłaniając zdolności produkcyjne, pracę i czas. Każda pętla poprawek to realna praca, która nic nowego nie wytworzyła, jednostka, którą już wykonano, wykonana ponownie.
Ponieważ ten wysiłek jest ukryty wewnątrz etapów, które nadal „przechodzą”, rzadko pojawia się w raporcie o wydajności. RTY wyciąga to na światło, odmawiając zaliczenia czegokolwiek, co wymagało drugiej próby. Odzyskanie strat RTY często jest najtańszą dostępną drogą zwiększenia zdolności produkcyjnej.
Wyobraź sobie proces pięcioetapowy, w którym każdy etap osiąga przyzwoite 95% FPY. Intuicja podpowiada, że linia ma 95% dobrych wyrobów. Matematyka mówi co innego: 0.95 × 0.95 × 0.95 × 0.95 × 0.95 ≈ 0.774, więc tylko około 77% jednostek przechodzi wszystkie pięć etapów bez poprawek. Prawie jedna czwarta wymagała gdzieś poprawki.
Teraz popraw jeden słaby etap z 95% do 99% i RTY rośnie do około 81%, czteropunktowy wzrost przepustowości po naprawie jednej stacji. Ta dźwignia to sedno sprawy: RTY pokazuje nie tylko, że jest ukryta strata, ale także który etap najwięcej traci.
Używaj first pass yield do zarządzania i poprawy pojedynczej operacji, to odpowiednia granularność dla właściciela procesu dostrajającego jedną stację. Używaj rolled throughput yield, żeby zrozumieć proces jako całość, ustalić realistyczne oczekiwania dostaw i priorytetyzować, który etap naprawić najpierw.
FPY odpowiada na pytanie, czy ta stacja jest zdolna; RTY odpowiada, czy ta linia potrafi dostarczyć bezwadną jednostkę i gdzie ją traci. Raportowanie tylko końcowego wskaźnika nie daje ani jednego, ani drugiego, ukrywa zarówno poprawki w każdym etapie, jak i narastające straty pomiędzy nimi.
Czynnik jakości w OEE liczy tylko jednostki wykonane poprawnie za pierwszym razem, co czyni go koncepcyjnie bliskim first pass yield na poziomie linii. Poprawki, które ujawnia RTY, uderzają w OEE podwójnie: bezpośrednio obniżają czynnik jakości, a czas spędzony na ponownym przetwarzaniu zżera dostępność i wydajność.
Dlatego proces z niskim RTY rzadko ma tylko problem jakościowy; ma problem z OEE rozłożony na wszystkie trzy czynniki. Monitorowanie wydajności w sposób first-pass utrzymuje OEE w zgodzie z rzeczywistością i łączy je z sześcioma dużymi stratami .
Fabrico rejestruje liczniki dobrych i odrzuconych jednostek w punkcie produkcji i wprowadza je do czynnika jakości w czasie rzeczywistym OEE, dzięki czemu poprawki ukryte w final yield pojawiają się tam, gdzie powinny. Widzenie jakości „dobrze za pierwszym razem” obok dostępności i wydajności pozwala zespołowi znaleźć ukrytą fabrykę i zidentyfikować etap, który najbardziej przecieka. Zarezerwuj demo, żeby zobaczyć first-pass quality na swoich liniach.
First pass yield to odsetek jednostek, które przechodzą pojedynczy etap poprawnie za pierwszym razem. Rolled throughput yield mnoży first pass yield każdego etapu, aby uzyskać prawdopodobieństwo, że jednostka przejdzie przez cały proces bez poprawek. RTY jest zawsze niższe niż jakiekolwiek pojedyncze FPY.
Pomnóż first pass yield każdego etapu procesu. Na przykład pięć etapów po 95% daje RTY równe 0.95 do piątej potęgi, czyli około 77%, a nie 95%.
Ponieważ RTY jest iloczynem kilku ułamków mniejszych od jedności. Każdy dodatkowy etap mnoży bieżący wynik w dół, więc wydajność całego procesu zawsze jest niższa od najgorszego pojedynczego etapu.
Ukryta fabryka to poprawki, ponowne testy i dopracowywania, które utrzymują końcowy wskaźnik na akceptowalnym poziomie, jednocześnie pochłaniając zdolności produkcyjne i pracę. RTY ujawnia to, licząc tylko jednostki, które przeszły każdy etap za pierwszym razem.
Czynnik jakości w OEE liczy tylko jednostki wykonane poprawnie za pierwszym razem, podobnie jak first pass yield na poziomie linii. Poprawki obniżają czynnik jakości, a także zjadają dostępność i wydajność, więc słaba wydajność obniża OEE we wszystkich trzech aspektach.